|
Cieszymy się z Twojej wizyty - strona 28 zobacz poprzednie<< >>zobacz następnePo przejechaniu na czerwony świetle policjant zatrzymuje auto. Przez szybę wychyla głowę uśmiechnięta na widok policjanta pani. - Kaziu nie pamiętasz mnie? Uczyłam Cię w podstawówce polskiego? - Oczywiście, że pamiętam proszę pani. Oto mandat, napisze pani na nim razy: "Nie będę przejeżdżać na czerwony świetle".
- Panie doktorze, cierpię na reumatyzm! - Od małego? - Nie, od kolan.
Po latach spotykają się dwaj koledzy. Zaczynają przybliżać sobie losy kolegów, koleżanek, wiadomo wspominają lata młodości. W końcu jeden pyta: - A ożeniłeś się? - Owszem. Mówią, że moja żona jest podobna do Matki Boskiej... - Masz może zdjęcie? Pokaż. (...) - O Matko Boska!!!
W domu policjanta: - Józek! Wziąłeś prysznic? - No tak, jak coś w tym domu zginie to zaraz na mnie!!!
Na lekcji języka polskiego: - Jasiu, powiedz nam, kiedy używamy wielkich liter? - Kiedy mamy słaby wzrok.
Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać: - Dokąd się mamusia tak spieszy?!
Żona szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy: - Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! - Przecież ty nie umiesz szyć! No i po co te twoje głupie komentarze? - Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy samochodem...
Prosiaczek widzi jak Tygrysek znowu rozrabia w lesie. Podchodzi do niego i mówi: - Przestań bo powiem Kubusiowi! Na to Tygrysek odpowiada: - Jak powiesz to będziesz świnią!
- Jaśnie panie, przyjechała matka pani hrabiny. - Janie, dlaczego nie powiesz mi po prostu: "teściowa? - Bo się bałem żeby pana hrabiego szlak nie trafił....
Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, sikam czterema stróżkami moczu. - Niemożliwe, niech się pani rozbierze!... Po chwili: - Proszę pani, to tylko guzik od rozporka!...
Zgryźliwy lekarz ślepy na jedno oko, pytał chorego: - Jak się masz? Chory odpowiedział: - Jak widzisz! A lekarz: - Jeśli tak się masz, jak ja widzę, to już do połowy umarłeś!
Roland był bardzo towarzyski. Nawet po śmierci towarzyszy znosił ich trupy z pola walki.
Układ oddechowy przechodząc przez nos i gardło wpada do żołądka.
Spotykala sie dwaj rybacy. Jeden idzie bardzo uradowany, smiechniety, szczesliwy i pod pacha niesie trzy butelki wodki. - Czesc stary, a cos ty dzisiaj taki zadowolony? - A wiesz, zlowilem dzisiaj zlota rybke. warga');
Tylko Chuck Norris potrafi zagrać w bierki rozgotowanym spagetti.
W filharmonii miał się odbyć koncert muzyki Pendereckiego. Duża obsada instrumentów. Dlatego jeden trębacz - któremu wypadło ważne spotkanie poprosił portiera aby go zastąpił: - Ależ Panie Robercie, ja nie umiem grać na trąbce, ja tu tylko sprzątam! - Panie Zenku, będzie Pan tylko trzymał trąbkę, może Pan nawet coś dmuchnąć, nikt nie zauważy. Zresztą jest jeszcze cztery innych trębaczy. Portier zgodził się. Nazajutrz po koncercie trębacz przychodzi do pracy. W progu woła go portier: - Panie, ale było super! Ludzie wiwatowali, brawa się sypały, ale najlepsze, że w trąbkach to siedzieli jeszcze trzej inni portierzy i elektryk. Ale daliśmy czadu!
Nauczycielka matematyki pyta na lekcji klasę: -Ile jest dzielone na ? Chętny do odpowiedzi zgłasza się Jasio: -To bywa różnie. Jeśli poziomo, to dwa zera, a jeśli pionowo - dwie trójki. Misiekolo');
Kowalski wraca z polowania i mówi do żony: - Nie wierzę w Astrologię! - Dlaczego? - Urodziłem się w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy nic nie upolowałem... misiapysia');
|